Największą niewiadomą planu Galloway'a było to czy da się szybko biegać stosując metodę marszobiegów. Aktualnie jestem na początku 5 tygodnia planu przygotowującego do półmaratonu na czas 1:29.
Dotychczasowe treningi oraz zawody jednoznacznie wskazują na to, że stosowanie tej metody nie obniża jakości treningu. Stosowanie przerw na marsz wpływa natomiast na szybszą regenerację oraz mniejsze ryzyko kontuzji. Było to czynnikiem kluczowym przy wyborze planu, ze względu na odpuszczony z powodu bólu kolana maraton po solidnie przetrenowanej zimie.
W metodzie Galloway'a również na wielki plus zasługuje fakt, że brane jest pod uwagę samopoczucie trenującego danego dnia.
Stosując przerwy nie biegniemy również wolniej, jako przykład podam dwa różne treningi z przerwami na marsz oraz bez. Oba wykonane na pełnym luzie, niestety nie miałem paska od pulsometru, aby porównać obie aktywności wysiłkowo. W przypadku metody Gallowaya przerwy na marsz były stosowane co 6 minut przez 1 minutę.
Bieg bez przerwy na marsz
Z końcem trzeciego tygodnia wystartowałem w zawodach na 5 km, pilnując, aby pierwszą połowę dystansu przebiec wolniej stopniowo przyspieszając (również według wskazówek Gallowaya).
Wynik 20:26, biorąc pod uwagę, że biegłem z moim mniejszym psem oraz dzień po urodzinach, jest dla mnie zadowalający.
Dotychczasowe treningi oraz zawody jednoznacznie wskazują na to, że stosowanie tej metody nie obniża jakości treningu. Stosowanie przerw na marsz wpływa natomiast na szybszą regenerację oraz mniejsze ryzyko kontuzji. Było to czynnikiem kluczowym przy wyborze planu, ze względu na odpuszczony z powodu bólu kolana maraton po solidnie przetrenowanej zimie.
W metodzie Galloway'a również na wielki plus zasługuje fakt, że brane jest pod uwagę samopoczucie trenującego danego dnia.
Stosując przerwy nie biegniemy również wolniej, jako przykład podam dwa różne treningi z przerwami na marsz oraz bez. Oba wykonane na pełnym luzie, niestety nie miałem paska od pulsometru, aby porównać obie aktywności wysiłkowo. W przypadku metody Gallowaya przerwy na marsz były stosowane co 6 minut przez 1 minutę.
Bieg bez przerwy na marsz
Bieg z przerwami na marsz
Z końcem trzeciego tygodnia wystartowałem w zawodach na 5 km, pilnując, aby pierwszą połowę dystansu przebiec wolniej stopniowo przyspieszając (również według wskazówek Gallowaya).
Wynik 20:26, biorąc pod uwagę, że biegłem z moim mniejszym psem oraz dzień po urodzinach, jest dla mnie zadowalający.
Tymczasem wracam do realizacji 5 tygodnia planu z książki "Bieganie metodą Gallowaya"
Zakłada on bieg przez 40 min w stosunku 8:1, trening tempowy 6x800 w czasie 3:12 z przerwami przez 400m na marsz oraz długie wybieganie na 16km w stosunku 6:1 lub 5:1 według samopoczucia. W dni wolne poza dniem poprzedzającym długie wybieganie, można wykonywać trening uzupełniający np: pływanie, rower, marsz.
Relacja z dalszej realizacji planu już wkrótce.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz