17 lutego 2014

Po czym biegać?

    Dobór nawierzchni do codziennych treningów to rzecz indywidualna. Niektórzy mieszkając w centrum dużego miasta nie mają wyjścia i są zmuszeni biegać po chodniku lub asfalcie inni mają to szczęście i mogą trenować w lesie lub innych miękkich nawierzchniach. Wielu biegaczy jednakże nie zawraca sobie tą kwestią głowy i większą uwagę przykłada do tego w czym biega niż po czym biega, co jest wielkim błędem. 
  Pracuję w sklepie,  który specjalizuje się między innymi w doborze butów do biegania. Zdecydowana większość klientów na pytanie po jakiej nawierzchni zamierzają biegać odpowiada asfalt/beton/chodnik/kostka. Jest to sklep mieszczący się w galerii handlowej, także klientela jest bardzo zróżnicowana od uczestników Biegu Rzeźnika do osób, które chcą walczyć ze sporą nadwagą. Niestety amatorami twardych nawierzchni są  najczesciej osoby zaczynające swoją przygodę z bieganiem. W artykule postaram się porównać podłoża, po których przyjdzie nam przemierzać kilometry. 

1. Leśna ścieżka


  Nawierzchnia bardzo miękka, nierówna, angażuje mocno stawy i ścięgna do pracy. Osoby niewprawione boją się jej jak ognia w obawie przed skręceniami. Prawdą jest, że jest to najłatwiejsza droga do wypracowania stabilizacji. Możemy też poprawić swoją percepcję nawierzchni. Zdecydowanie moje ulubione podłoże. 

2. Szutrowa droga

  Podłoże równe, dość miękkie, dostatecznie przyczepne, w mniejszym stopniu, ale nadal angażujące stawy i ścięgna. Moja ulubiona nawierzchnia do treningów tempowych. 


3.Śnieg


  Największą różnice robi to czy śnieg jest świezy i wysoki, rozjeżdzony czy zmrożony. Swojego czasu często wykonywałem treningi w wysokim śniegu, dla poprawienia siły biegowej, gdy po takiej zabawie wybiegłem na równą odśnieżoną drogę nogi niosły mnie jak na skrzydłach. Bieg na odśnieżonej lub rozjeżdzonej drodze to też nic strasznego.Wbrew wszystkim przestrogom czy badaniom amerykańskich naukowców o skręceniach i urazach, lubie treningi na śniegu. Być może również dlatego, że panuje wtedy niska temperatura. Na śnieg warto przyodziać obuwie trailowe.


4. Trawa

  Jest na pewno miękko, ale nie do końca stabilnie. Fajne urozmaicenie treningu, ale chyba najlepiej, gdy trawa jest przycięta i równa.

5.Kamienista droga

  Nawierzchnia również mocno angażująca, naturalna, ale już nie miękka. Przy wyborze takiego podłoża warto posiadać buty, które ochronią nasze stopy przed ostrymi kamieniami. Niedogodności są często rekompensowane przez doznanaia widokowe.

6.  Asfalt


  O asfalcie napisano już wszystko. Na pewno jest równo i przyczepnie. Twardo, ale również bardzo szybko. Nasze ciało potrzebuje czasu, aby zaadaptować się do biegania po asfalcie. Przydadzą sie buty z dobrą amortyzacją, ale niekoniecznie wielkim dropem (spadek palce- pięta). Nieodzownym elementem będzie również nienaganna technika biegu. Warto wdrażać treningi po asfalcie, gdy szykujemy się do półmaratonu czy maratonu, oczywiście w rozsądnej ilości.

7. Kostka betonowa

  Podłoże znane chyba każdemu. Jest twarde, niekoniecznie przyczepne, dla mnie najgorszy wybór z możliwych, o dużym szczęściu można powiedzieć gdy jest przynajmniej równe. Unikać, gdy jest tylko taka możliwość. Gorsza jest chyba tylko kostka granitowa. 

  Do nas i naszych osobistych preferencji należy po jakim podłożu będziemy wykonywać nasze treningi. Z drugiej strony doświadczenie elity i najlepszych trenenerów świata pokazuje, żeby wybierać nawierzchnie, które odciążą nasze stawy i ścięgna oraz będą angażowały je do wypracowania stabilizacji potrzebnej nie tylko w biegach terenowych. 
  Jedną ze złotych rad Alberto Salazara ( trenera min. Mo Farah czy Galena Ruppa) jest właśnie trenowanie w urozmaiconym terenie, dokładając do tego pracę nad techniką oraz dobrze dobrane obuwie na pewno nasze bieganie będzie przyjemniejsze i wolne od kontuzji.


1 komentarz:

  1. Najlepiej po górach jak Killian ;]. Ale ten asfalt to faktycznie "daje w kość" - dosłownie i w przenośni :)! Szkoda, że większość biegów jest właśnie uliczna :(

    OdpowiedzUsuń